Close X

Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych

im. Jana Kasprowicza w Nietążkowie
 

Sobota, 25 listopada 2017 r.
Wstecz
Hubertus 2010
27.10.2010 r.
tekst  foto    1  |   2  |   3  |


Dnia 27.10.2010 r. po raz kolejny w naszej szkole odbył się Hubertus. Impreza została zorganizowana przez Romana Rittera oraz Klaudię Maćkowiak z klasy Technikum Hodowli Koni, pod patronatem pana Adama Thiela – nauczyciela jazdy konnej.
Udział w Hubertusie wzięli także uczniowie uprawiające jazdę konną: Laura Cybulska (I lo) i Monika Sowińska (II lo), Estera Rydlichowska (absolwentka klasy thk) oraz zaproszeni goście.
Imprezę rozpoczęto uroczystym przejazdem konno i bryczkami przez nietążkowskie lasy, a następnie na łąkach odbyła się tradycyjna pogoń za lisem. W tym roku ogon lisa zdobyła Laura Cybulska. Następnie wszystkie konie zostały udekorowane przez Klaudię Maćkowiak pamiątkowymi kokardami.
Na zakończenie wszyscy udali się na wspólne ognisko (przygotowane przez uczniów klasy II LO), gdzie zajęli się degustacją pysznych kiełbasek.

Tekst i foto: Lidia Spławska

Bieg myśliwski świętego Huberta. Tradycja i obyczaje.
Polowania konne należą do naszych rodzimych tradycji. Była to ulubiona rozrywka ziemian.
Odbywały się bardzo często, brało w nich udział po kilkunastu myśliwych. W Polsce polowano przeważnie przy pomocy sokołów lub chartów, a  koń służył raczej do szybkiego dojechania do miejsca, w którym spadł sokół ze zdobyczą, dla obserwacji gonu chartów lub dla odpędzenia zajęcy od lasu, w którym zwykle charty gubiły je. Na Zachodzie do polowań konnych z nagonką używano psów wolniejszych, niż charty, w Anglii polowano głównie na lisa.
Polowania były formą wzajemnej integracji, która dawała okazję nie tylko do wykazywania się sprawnością fizyczną ale i do tworzenia własnych kręgów towarzysko-majątkowych. Miały też aspekt gospodarczy, bowiem ściśle wiązały się z gospodarką leśną i planowym odstrzałem zwierzyny. Z czasem aspekt gospodarczy stopniowo tracił na znaczeniu, zyskiwał zaś aspekt sportowo-rekreacyjny.
Polowania konne stanowiły świetną szkołę tak w stosunku do konia jak i do jeźdźca, wymagały bowiem od konia wytrzymałości, zręczności w terenie a niekiedy znacznej szybkości, od jeźdźca natomiast szybkiej orientacji, odwagi i silnej woli, by przezwyciężyć zmęczenie fizyczne. Do dziś polowania par force odbywają się w Anglii, gdzie poluje się na lisa. Polegają one przede wszystkim na wytropieniu zwierzyny, na jej osaczeniu, zaatakowaniu i ściganiu do chwili, aż zwierzę, wyczerpane zupełnie, ulegnie pościgowi i padnie bezwładnie. Doprowadzenie zwierzęcia do kresu jego sił nie jest rzeczą łatwą. Ten rodzaj polowania stanowi prawdziwą sztukę.
Od rzeczywistego polowania trzeba odróżnić „bieg myśliwski”, który jest raczej popisem zręczności. Kiedy gonioną zwierzynę zastępuje się jeźdźcem z przypiętą do lewego ramienia lisią kitą, emocji jest dużo mniej. Ten rodzaj polowania zupełnie pozbawiony jest bowiem najbardziej emocjonującej pierwszej części, to jest wytropienia i osaczenia zwierza. Bieg za lisem rozpoczyna się właśnie dopiero w ostatniej fazie prawdziwego polowania, to jest w chwili, gdy zrozpaczone zwierzę traci głowę i rzuca się do ucieczki. Takie polowanie jest całkowicie symboliczne, bez udziału psów. Jest ono jedynie kontynuowaniem tradycji myśliwskich par force i rodzajem sportu konnego, który zwykliśmy określać mianem „biegu myśliwskiego świętego Huberta”. Tradycje te są pielęgnowane przez „świat jeździecki” z zachowaniem zwyczajów rzeczywistego polowania.
„Bieg myśliwski świętego Huberta” („Hubertus”), to przede wszystkim święto. Na wspólne polowanie zjeżdżają się goście z sąsiadujących ośrodków jeździeckich. Przywożą ze sobą dobre i piękne konie, witają się z mastrem, czyli kierownikiem polowania, oraz z pozostałymi uczestnikami polowania. W tym dniu szczególną uwagę zwraca się na własną i konia toaletę. Wszystkie części rzędu końskiego powinny być starannie wyczyszczone i wypolerowane a sam koń musi być szczególnie zadbany. Na polowaniach konnych obowiązuje specjalny strój myśliwski. Wraz ze zmianą mody ulega on modyfikacjom, jednak tylko w szczegółach. Niezmiennie panowie noszą jaskrawo czerwone fraki, białe spodnie, czarne buty z cholewami i wyłogami skórzanymi koloru naturalnego, rękawiczki irchowe oraz toczek. Przyjął się także zwyczaj ubierania fraka w barwach klubowych, jaki obowiązuje na zawodach, oraz tak zwany strój dżentelmeński: marynarka w pepitkę, bryczesy, czarne buty jeździeckie, biała koszula i ciemny krawat. Panie obowiązywała kiedyś bezwzględnie czarna amazonka, cylinder lub melonik, obojętne czy jechały po damsku czy po męsku, a to dlatego, by wyraźnie odróżniały się już z daleka od gentelmanów, którzy w razie jakiegokolwiek wypadku, obowiązani byli natychmiast zatrzymać się i przyjść paniom z pomocą. Dzisiaj panie jeżdżące po męsku noszą takie same stroje, jak panowie. Stosowanie czerwonego fraka i czarnej amazonki w czasie polowań było logicznie uzasadnione – miało ułatwić szybkie odnalezienie jeźdźców w terenie na tle zielonej trawy.
Aby dobrze polować, trzeba zrozumieć istotę polowania oraz zapoznać się z głównymi jego fazami. W pierwszej części polowania, zanim lis rzuci się zdecydowanie do ucieczki, myśliwi pilnie powinni stosować się do zaleceń mastra, który, jadąc na czele, nadaje kierunek polowania i pilnuje, aby jeźdźcy nie rozjeżdżali się. Nie można go nigdy wyprzedzać ani najeżdżać na ogon. Porządku na końcu zastępu myśliwych pilnuje kontrmaster, który w razie potrzeby zawsze gotów jest przejąć prowadzenie polowania.
Z chwilą, gdy lis zdecydowanie ruszy w pole i biorąc wyraźny kierunek przesadzi pierwszą przeszkodę, master głośnym okrzykiem „hola lisa” daje sygnał do rozpoczęcia polowania. Okrzykowi towarzyszy sygnał trąbki myśliwskiej.
W czasie gonitwy należy przestrzegać pewnych form towarzysko-sportowych i zasad umożliwiających harmonijną i bezpieczną jazdę:
• należy stale utrzymywać pewną odległość od swego sąsiada z boku lub z tyłu
• nie wolno zajeżdżać drogi
• nie wolno skakać ukośnie
• nie wolno skupiać się na przeszkodach; w razie gdy wąskość przeszkody lub wąskość przejścia nie pozwala na równoczesny skok kilku jeźdźców, pierwszeństwo należy się zawsze temu, który znajduje się na wprost tego miejsca.
Pamiętać należy także o widzach, którymi są miłośnicy sportu jeździeckiego, rodzina i przyjaciele. Goście przybyli na gonitwę, aby podziwiać popis zręczności jeźdźców i koni Powinno się im zapewnić pełne bogatych wrażeń ale i bezpieczne widowisko przebiegające w dobrej atmosferze.
Bieg odbywa się w starannie wybranym terenie, na przeszkodach z góry upatrzonych i dobrze przygotowanych. Zdarza się, że lis traci siły i nie mogąc już dłużej uciekać chroni się w lisią norę i tam przyczaja. Myśliwi muszą uważnie kryjówkę obserwować aby rzucić się do nowego pościgu, gdy tylko lis ją opuści.
Schwytanie lisa, czyli zerwanie lisiej kity z ramienia jeźdźca, kończy polowanie. Zwycięzca podnosi ją do góry i wszystkim pokazuje. Po obwieszczeniu zwycięstwa fanfarami następuje udekorowanie koni i runda honorowa, następnie wesoły powrót na zasłużony odpoczynek. Zmęczone biegiem konie przejmują luzacy. Ich zadaniem jest szczególne teraz zadbanie o nie.
Wieczorem, zgodnie z tradycją myśliwską, na zakończenie polowania odbywa się uroczyste przyjęcie przy ognisku Potem czeka się cały rok do następnego polowania.

Jeźdźcy biorący udział w tegorocznej edycji „Hubertus 2010 r. w ZSP Nietążkowo”
prof. A. Thiel na Erozji.- master polowania
Monika Sowińska na Brutusie,
Laura Cybulska na Małym Joe,
Maciej Pawlak na Ksantii, – lis
Estera Rydlichowska na Wikingu,
Danuta Woźniak na Teo,
Anna Zagrobelna na Maćku,
Roman Ritter na Boncie.
Bieg „św Huberta” prowadził prof. A. Thiel.
W rolę lisa wcielił się M. Pawlak na Ksantii. Zwycięzca biegu została Laura Cybulska na Małym Joe

opr. Adam Thiel






    bip

    Certyfikaty i odznaczenia






















    Wynajem pomieszczeń szkolnych


    Nasi Partnerzy


    Stowarzyszenie Przyjaciół
    ZSP w Nietążkowie
    Wojskowa Akademia Techniczna
    Akademia Sztuki Wojennej
    4 Pułk Przeciwlotniczy
    w Czerwieńsku
    19 Samodzielny Oddział
    Geograficzny w Lesznie
    31. Baza Lotnictwa Taktycznego
    Poznań – Krzesiny
    12. Brygada Zmechanizowana
    Szczecin
    Centrum Szkolenia Wojsk
    Lądowych w Poznaniu
    Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu
    Powiatowa Straż Pożarna w Kościanie
    Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu
    Komenda Powiatowa Policji w Kościanie
    Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Lesznie
    Wydział Budowy Maszyn i Zarządzania Politechniki Poznańskiej
    Wyższa Szkoła Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu
    Wyższa Szkoła Humanistyczna w Lesznie
    Instytut Biosystemów Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu
    TransEdu Wirtualna Akademia trans.eu
    Ochotnicza Straż Pożarna w Śmiglu
    Leszczyński Klub Kolarski
    Szkoła jest ucze- stnikiem Programu
    Wojskowe Stowarzyszenie Sportowe GROT Leszno
    Firma Ustech Kościan Leszek Siąkowski Witold Stachowski
    FKS OKUCIA OKIENNE I DRZWIOWE Sp. z o.o.. Bronikowo
    Restauracja Poemat Paweł Smelkowski Śmigiel
    ALVO Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp. k
    Przedsiębiorstwo Handlowe CHUDAK Sp.J.
    Zakład Cukierniczy
    Michał Gruszecki
    Śmigiel
    Zakład Elektrotechniczny
    Jan Chomski
    Śmigiel
    Zakład Ogólnobudowlany
    Ryszard Chmielewski
    Leszno